_
_
_

Bóg odpowiedział na mój list!

J. O.

Podczas wiosennych ferii ostatniego roku studiów, podróżowałyśmy z moją przyjaciółką Erin autobusem Greyhounda do Toronto by odwiedzić jej matkę. Chichotałyśmy i gadałyśmy, kiedy nagle pan siedzący bezpośrednio przede mną odwrócił się i spojrzał prosto na mnie. Jego oczy zdawały się przenikać mnie w taki sposób że poczułam się trochę nieswojo. By przerwać to spojrzenie zamknęłam oczy i udawałam że zasypiam. Kiedy w końcu otworzyłam oczy, on odwrócił się z powrotem – ku mej wielkiej uldze.

Po tej podróży człowiek ten śnił mi się. We śnie pukał do tylnych drzwi domu moich rodziców. Kiedy podchodziłam do drzwi on tylko stał tam patrząc na mnie. Nie miałam pojęcia kim był, jednak jego obecność była frapująca.

Minęło parę lat. Byłam od niedawna zamężną aktorką, mieszkającą na obrzeżu Toronto. Od ukończenia szkoły teatralnej zaczęłam poszukiwać odpowiedzi na pytania o cel życia. Pewnego dnia usiadłam przy maszynie do pisania i wystukałam list do Boga. „Jeśli mam duchowego przewodnika, bardzo chciałabym połączyć się z nim świadomie,” napisałam.

Kościół w którym się wychowałam już nie odpowiadał na moje najgłębsze pytania: Co ja tutaj robię? Czy niebo jest tylko dla wybranych? Czy istnieje coś takiego jak reinkarnacja?

Czytałam o reinkarnacji kiedy byłam młodsza i miało to dla mnie sens. Jakże inaczej mogłabym mieć szczegółowe sny o miejscach w których nigdy wcześniej nie byłam?

Niedługo po tym jak napisałam list do Boga, miałam przesłuchanie do roli. Tego ranka czułam się natchniona, szczęśliwa i radosna. Monolog jaki wybrałam na przesłuchanie to była rola garbatej zakonnicy modlącej się do Jezusa. W monologu zwierza się ze swej tęsknoty za byciem bliżej Boga – właśnie tak jak ja to czułam!

Przesłuchanie poszło bardzo dobrze, wyszłam bardziej podniesiona i natchniona niż kiedykolwiek. Zrobiłam sobie długi spacer by rozkoszować się tą radosną chwilą, aż zawędrowałam do starego antykwariatu z książkami. Od razu wiedziałam że muszę mieć książkę o Duszy!

Podeszłam do półki i była tam, wprost przede mną – In My Soul I Am Free [W Duszy jestem wolny]. Była to książka o naukach Eckankar. Powiedziała mi że jestem Duszą i że mam bardzo wyraźny powód bycia tutaj: stać się Współpracownikiem Boga. Mówiła o Żyjącym ECK Mistrzu, duchowym przywódcy Eckankar prowadzącym studentów zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie w snach i poprzez Duchowe Ćwiczenia ECK.

Przeczytałam książkę i zrobiłam sugerowane tam duchowe ćwiczenie łączące ze Światłem i Dźwiękiem Boga. Usiadłam na podłodze w sypialni, skupiłam się lekko na Trzecim Oku – punkcie pomiędzy brwiami – i śpiewałam HU, pieśń miłości do Boga. Po kilku minutach zaczęłam słyszeć bardzo wysoki brzęczący dźwięk. Przyszło mi do głowy że już słyszałam ten dźwięk odkąd byłam małą dziewczynką, leżąc wieczorem w łóżku! Kiedy pytałam o to mamę, ona odpowiadała po prostu że to Dźwięk Ciszy. Dźwięk ten zawsze przynosił mi ulgę i poczucie przynależności.

Wkrótce potem przyjrzałam się fotografii Paula Twitchella, współczesnego założyciela Eckankar, na tylnej okładce książki. Rozpoznałam te oczy. To właśnie Paul ukazywał mi się tego dnia w autobusie Greyhounda i później w moich snach. Obecność Mahanty była ze mną przez cały czas, przygotowując mnie do duchowego treningu jaki nadszedł dla mnie dwanaście lat później.

W końcu dostałam odpowiedź na swoje pytania. Wiedziałam że mogę zwrócić się do tego bardzo szczególnego Mistrza o duchowy kierunek i przewodnictwo za którym tęskniłam. Mój list do Boga doczekał się odpowiedzi!

Bez wahania zostałam członkiem Eckankar. Miałam całkowite zaufanie że moje pytania mają odpowiedzi. Teraz każdy dzień niesie ze sobą okazję do kochania i wzrostu do mego najpełniejszego duchowego potencjału.

Jesteś tutaj:
Eckankar w PolsceCo to jest EckankarECK MistrzowiePaul Twitchell → Opowiadanie J.O.