_
_
_

Tak, bajki Ezopa o zwierzętach dzisiaj wciąż przemawiają do nas

Pradawne opowieści dają wskazówki jak rozwijać się duchowo

Sri Harold Klemp
Sri Harold Klemp, Mahanta, Żyjący ECK Mistrz

Czy chcesz rozwijać się duchowo?

Jeśli masz taki cel czytając ten niewielki magazyn ECK (Eckankar Journal) o własnych doświadczeniach ludzi ze Światłem i Dźwiękiem Boga, możesz odnaleźć tutaj świeżą inspirację. Możesz uruchomić swoje poszukiwanie prawdy. Po prostu podejmij wyzwanie – otwórz swoje duchowe oczy.

Niektóre z tych odwiecznych prawd pojawiają się w bajkach o zwierzętach legendarnego greckiego bajkopisarza, Ezopa. Zwierzęta także, może podobnie jak twoi ulubieńcy, odsłaniają czasem ziarna prawdy by ofiarować ci większą duchową wolność.

Zobaczmy teraz co przekazują duchowo bajki Ezopa.

Młody krab i jego matka

Historia ta uczy konieczności dawania dobrego przykładu. Pewnego dnia niezgrabny chód bokiem młodego syna przyciągnął wzrok matki.

„Spójrz jak ty chodzisz!” wykrzyknęła.

Usiłując sprawić by szedł prosto, dodała, „Jak byś nazwał to swoje chodzenie?” Syn spojrzał do tyłu zdezorientowany.

„Pokaż mi co masz na myśli, Matko.”

„Ach, dziecko!”

Zdeterminowana dać dobry przykład, zaczęła pokazywać prawidłowy sposób chodzenia. Jednakże robiąc co tylko mogła by ustawić palce na zewnątrz, odkryła że miały one jakiś nieudolny zwyczaj kierowania się do środka. Oczywiście, to odkrycie wynika z tego jak zbudowane są kraby. Muszą chodzić bokiem.

Tak więc dawanie dobrego przykładu mówi naszym dzieciom i innym kim jesteś i w co wierzysz. Odzwierciedla to twoje światło duchowe.

Komar i byk

W odległych czasach i miejscu zmęczony komar przysiadł leciutko na czubku rogu wielkiego byka by odpocząć. Kiedy odpoczął, brzęcząc wleciał do ucha byka aby wykrzyknąć z całej siły swoim miniaturowym głosikiem.

„Dziękuję ci, miły Panie Byku, że pozwoliłeś mi złapać oddech na swojej głowie.”

Sennie byk otworzył oczy. „Ach, nie wiedziałem nawet że tam byłeś.”

Bajka ta pokazuje nadęte zarozumialstwo niektórych ludzi, przywiązujących ogromną wagę do swojego znaczenia. Próżność jest strasznym hamulcem dla rozwoju duchowego. Pozostają więc w ciemności jeśli chodzi o tajemnice życia i prawdziwej wolności.

Tym bardziej szkoda.

Niedźwiedź i pszczoły

Gniew jest negatywną cechą, złym przyzwyczajeniem które często przynosi krzywdę i smutek innym, chociaż czasami tylko tej osobie, która straciła panowanie nad sobą.

Wybaczanie i tolerancja to dwie cechy pomagające trzymać punkt krytyczny pod kontrolą.

Zauważ w tej historii, jak spokojniejsza odpowiedź na nieoczekiwaną zmianę w planach niedźwiedzia mogłaby całkiem zmienić rezultat.

*    *    *

W głębi lasu głodny niedźwiedź napotkał powalone drzewo w którym pszczoły miodne miały ukryty zadawalający zapas miodu. Zachwycony swoim szczęściem, jednak podchodził do drzewa ostrożnie.

Czy rój pszczół był w domu?

Zanim zdołał ustalić odpowiedź, samotna pszczoła przybywająca z pola koniczyny zobaczyła ciężko stąpającego złodzieja i użądliła go.

Niedźwiedź wpadł w dziką furię.

Atakując powalone drzewo zębami i pazurami w nieprzemyślanej pasji spróbowania pachnącego miodu ze środka, tylko rozdrażnił pszczoły. Rój setek pszczół wylatywał strumieniem. W swojej rozbudzonej złości żądliły go setki razy.

Niedźwiedź uciekał z życiem. Uratowała go dopiero pobliska sadzawka głębokiej wody, do której wskoczył ratować skórę. Szybka akcja oszczędziła mu bólu i upokorzenia niezliczonych dalszych użądleń.

Jakiej lekcji ta bajka Ezopa nas uczy?

Czyż nie jest zwykle mądrzej powściągnąć swój gniew z powodu błahej szkody niż ryzykować tysiąckrotnie większą?

Wilk i domowy pies

W tej końcowej przypowieści Ezop opowiada o wolności.

Ten kto poszukuje prawdy żywi w sobie głęboką tęsknotę za duchową wolnością, najwspanialszym ze skarbów znanych człowiekowi. Jego poszukiwanie jest jak nie dające się ugasić pragnienie. Podobne do cierpienia żeglarza zagubionego na morzu w łodzi ratunkowej. W swoim pragnieniu wody pije z oceanu. Jego pragnienie staje się wówczas jak zmora.

Poszukujący prawdy uważa to poszukiwanie za początek i koniec całego swego istnienia.

Skosztowanie odrobiny wolności, podobnie jak miodu, kieruje jego pragnienia ku znalezieniu jej więcej. Nie powstrzyma się przed niczym by to uzyskać. Ostatecznie poszukujący może zajść tak daleko by celowo unikać towarzystwa ludzi uważających głównie komfort i luksus za najważniejsze pasje w życiu.

Posłuchajmy więc ostatniej na dzisiaj opowieści Ezopa.

*    *    *

Dawno temu, w magicznej krainie gdzie zwierzęta postępują i rozmawiają jak ludzie, wilk udał się na przechadzkę. Spod zmierzwionego płaszcza wytartej sierści wystawały mu żebra. Próbował ignorować burczenie w brzuchu.

Psy miejskie były powodem jego marnej kondycji, bezwzględni, zawsze czujni strażnicy miejskich owiec. Te psy pozbawiły go wielu uczt. Jakże leciała mu ślinka na myśl o tłustym baranie.

Ku swemu zdziwieniu natknął się na jednego z zadbanych, w dobrej kondycji, psów miejskich, wyglądającego na znacznie zbyt zdrowego aby ryzykować próbę pożarcia go. Przybrał więc wilk swoje najlepsze oblicze. Pochlebstwo było jedną z jego sztuczek. Zrobiłby wszystko by dostać te owieczki.

„Jaką masz piękną sierść,” powiedział wilk. „A jak ci się prężą mięśnie. Musisz być najprzystojniejszym psem w całym hrabstwie.”

Pies kochał komplementy, więc dołączył do wilka i obaj zajęli się miłą rozmową.

„Chodź, zamieszkaj w mieście,” namawiał pies. „To wspaniałe życie. Codziennie wyborowe jedzenie, pyszne kości, smaczne kąski ze stołu pana, a nawet chleb i czasem sos. Jedzenie podawane jest w misce. Nie ma potrzeby uganiać się po lesie, niepewnym skąd pojawi się następny posiłek. Dostajemy też mnóstwo miłych słów i pieszczot.”

Wilk nastawił uszu.

„A co musicie robić by zapracować na te wszystkie dogodności i luksusy?” zastanawiał się.

„Prawie nic,” odpowiedział jego towarzysz. „Odganiam ludzi kiedy rodzina pana jest poza miastem, straszę włóczęgów i chronię stado pana.”

Ale wtedy wilk zauważył trochę wytartej sierści na szyi psa. „Skąd ten ślad?” zapytał.

Pies odwrócił wzrok, nagle czując się nieswojo.

„To tylko miejsce gdzie noszę obrożę,” wyjaśnił. „Przymocowuje się do tego łańcuch.”

Zaniepokojony, wilk odrzekł, „Masz na myśli że nie zawsze biegasz na wolności?”

„Cóż, nie zawsze,” przyznał pies. „Ale to mała cena do zapłacenia za te wszystkie korzyści.”

Wilk usłyszał już dość. Zmierzając ku lasowi, krzyknął przez ramię, „Wszystkie owce świata nie są warte jednej godziny mojej wolności.”

*    *    *

Jego pragnienie wolności było podobne do pragnienia prawdziwego poszukującego tajemnic nieba.

Nauki ECK mogą ci pomóc w twojej własnej podróży samopoznania w drodze do duchowej wolności. Pomogły tysiącom w ich poszukiwaniach. Główną korzyścią ECK nauk jest uczenie się otwierania serca na miłość Boga.

Mark Twain, sławny amerykański pisarz, powiedział kiedyś, „Trzymaj się z dala od ludzi próbujących umniejszyć twoje ambicje. Mali ludzie zawsze to robią, a naprawdę wielcy dają ci poczucie że ty także możesz stać się wielkim.”

ECK nauki są tutaj dla ludzi takich jak ty.

Jesteś tutaj:
Eckankar w PolsceCo to jest EckankarDuchowy przywódca → Artykuł 8 H.K.